MK Team - Wciąż niepokonani

Ostatnie dwa mecze drugiego etapu rozgrywek ligi futsalu zakończyły się naszymi zwycięstwami, co spowodowało, że zakończyliśmy rozgrywki grupowe na pierwszym miejscu. W środę 9 marca rozegrane zostaną mecze ćwierćfinałowe. Na boisku, na przeciwko siebie wyjdą drużyny ZC Michaś - ZIB Bernat Miedźno oraz Romtrans - SGP. My, jako drużyna z pierwszego miejsca, spotkamy się w półfinale ze zwycięzcą tej drugiej pary ćwierćfinałowej. Zarówno Romtrans, jak i SGP to dobre drużyny, ale pokazaliśmy już niejednokrotnie, że jesteśmy na tyle silni, aby wygrać z każdym. Wygrajmy jeszcze dwa najbliższe mecze, a będzie dobrze :)

Mecz z drużyną Luminex zaczęliśmy bardzo ospale, dlatego pierwsza połowa nie należała do najlepszych w naszym wykonaniu. Na dodatek w dość pechowy sposób broniący naszej bramki Sebastian Knysak przepuścił piłkę do siatki. Na szczęście już za chwilę mogliśmy się cieszyć ze zdobytej przez naszą drużynę bramki, której autorem był Wojciech Kasiński, wykańczając szybką i składną akcję całego zespołu. Na przerwę schodziliśmy więc przy wyniku 1:1. Druga połowa była już zdecydowanie lepsza. Nasza pełna koncentracja w grze defensywnej w zasadzie nie pozwalała na nic przeciwnikom. Ich próby niewiele wprowadzały zagrożenia. Nasze akcje były natomiast coraz śmielsze, czego wynikiem był rzut karny po faulu na Jarku Kostarczyku. Skutecznym egzekutorem był Mariusz Kubanek, ustalając wynik na 2:1. Chwilę później zdobyliśmy prawidłową bramkę, która ku naszemu zdziwieniu nie została usnana przez sędziego. Od tego momentu przeciwnicy zaczęli grać bardzo wysoko, odsłaniając własną bramkę. Nie udało się niestety tego wykorzystać.

MK Team - Luminex 2:1 (bramki: Wojciech Kasiński, Mariusz Kubanek)

Czekając na nasz drugi mecz, liczyliśmy, że drużyna Luminex straci punkty z SGP, co pozwoliłoby awansować do półfinałów bez względu na wynik z drużyną ZC Michaś. Tak się jednak nie stało, dlatego pierwsze miejsce i prawo gry w półfinałach musieliśmy sami sobie wywalczyć. Mecz z drużyną ZC Michaś tradycyjnie nie należał do najłatwiejszych. Trochę może brak naszej koncentracji i kilka indywidualnych błędów spowodowały, że sporo musiał się namęczyć w bramce Jarek Śledź. Co trochę przeciwnicy atakowali naszą bramkę, jednak udało się ustrzec przed utratą gola. Końcówka pierwszej połowy była już lepsza w naszym wykonaniu. Udało się stworzyć kilka ciekawych sytuacji, gdzie chyba najlepszą nie wykorzystał Marek Wachowicz. Do przerwy było więc 0:0. Druga połowa to znów śmiałe ataki przeciwników, jednak wydawało się, że jesteśmy w stanie spokojnie wszystko wybronić. Przeciwnicy dobrze wiedzieli, że tylko zwycięstwo pozwoli im znaleźć się w końcowym rozliczeniu w pierszej dwójce. Jedna z takich akcji zakończyła się skutecznym strzałem na naszą bramkę. Ten wynik nadal był dla nas korzystny, bo wciąż byliśmy w pierwszej dwójce. Chwilę później mogliśmy już przegrywać dwiema a nawet trzema bramkami. Trochę zapomnieliśmy o obronie własnej bramki, co drużyna ZC Michaś chciała od razu wykorzystać. Tak się jednak na szczęście dla nas nie stało. Zaczęliśmy atakować, ale ostrożnie, aby nie zostać skarconym. Mieliśmy kilka dobrych sytuacji, jednak bramkarz i obrona przeciwników skutecznie nam utrudniali zdobycie bramki wyrównującej. Nie ustrzegli się jednak błędu przy rzucie rożnym, gdzie bardzo dobrze dograną piłkę na bramkę zamienił Jarek Kostarczyk. Remis nie bardzo interesował przeciwników, więc wycofali bramkarza, starając się wykorzystać przewagę liczebną w ataku. Poradziliśmy sobie doskonale z tymi atakami, a jak tylko nadarzyła się okazja na zwycięstwo, to od razu ją wykorzystaliśmy. Przejętą piłkę na własnej połowie do pustej bramki przeciwników skierował Wojtek Kasiński.

MK Team - ZC Michaś 2:1 (bramki: Jarosław Kostarczyk, Wojciech Kasiński)

Po raz kolejny okazało się, że stanowimy bardzo solidny kolektyw. Wystarczy, że każdy z zawodników zagra na swoim normalnym poziomie i skoncentruje się na tym, co na boisku najlepiej robi, a o końcowy wynik można być spokojnym. Oby tak dalej. Miejmy nadzieję, że ostatnie dwa mecze, które zostały nam do rozegrania, również rozstrzygniemy na swoją korzyść.

Graliśmy w składzie: Sebastian Knysak, Jarosław Śledź, Jarosław Kostarczyk, Wojciech Kasiński, Mariusz Kubanek, Jacek Caban, Michał Rychter, Robert Brzeziński, Marek Wachowicz, Robert Cierpiński, Piotr Mesjasz



Aktualna tabela

MiejsceDrużynaPunktyMeczeZwycięstwaRemisyPorażkiBramki +Bramki -Różnica +-
1MK Team1976101468
2Luminex16751115510
3ZC Michaś13741218513
4Romtrans9730414140
5SGP872231522-7
6ZIB Bernat672051219-7
7Abstynent47043918-9
8Grubasy37034716-9

Klasyfikacja zdobywców bramek MK Team

Kostarczyk Jarosław 13, Kubanek Mariusz 6, Wachowicz Marek 4, Caban Jacek 3, Mesjasz Piotr 2, Cierpiński Robert 2, Rychter Michał 2, Kasiński Wojciech 2, Nabiałczyk Paweł 1, Brzeziński Robert 1

Partnerzy !!!